Hortiterapia, czyli leczenie ogrodem

with 2 komentarze

Medicus curat, natura sanat

Lekarz leczy, a natura uzdrawia

Hipokrates

 

Kontakt z przyrodą działa na nas zwykle kojąco – już samo przebywanie wśród zieleni zmniejsza poziom stresu i relaksuje. Odkryto to już dawno, ale trochę trwało, zanim przekonano się do wykorzystywania roślin i prac ogrodniczych jako narzędzi terapeutycznych. Obecnie profesjonalne ogrody terapeutyczne zakłada się przy szpitalach, ale każdy z nas może korzystać z zalet kontaktu z przyrodą.

Czym jest hortiterapia?

Hortiterapia, hortikuloterapia czy ogrodoterapia jest metodą terapii zajęciowej, która wykorzystuje rośliny i ogrody do wspomagania leczenia tradycyjnego. Dzięki oddziaływaniu na wszystkie zmysły pozwala na pracę nad wieloma sferami jednocześnie – od koordynacji wzrokowo-ruchowej, spostrzegawczości, pamięci, czyli naszych umiejętności poznawczych, do wzrostu poczucia więzi z naturą i doświadczania niemal mistycznie przyrody.

W Anglii już pod koniec lat 30. XX wieku uznano ją oficjalnie za jedną ze skutecznych metod terapii przy zaburzeniach psychicznych i chorobach fizycznych. W ciągu kilku lat rozpoczęto pierwsze kursy z tej dziedziny. W Polsce także można już się spotkać z kursami i studiami podyplomowymi z hortiterapii.

Kto może korzystać z hortiterapii?

 

W zasadzie można powiedzieć, że każdy może z niej korzystać. Są jednak schorzenia, przy których szczególnie wskazana jest praca terapeutyczna w ogrodzie terapeutycznym lub sensorycznym. Wskazuje się m.in. zaburzenia depresyjne, ze spektrum autyzmu, nadpobudliwość, zaburzenia sensoryczne, ale bardzo pozytywnie reagują na nią także osoby starsze i niepełnosprawne intelektualnie.

Hortiterapia pozwala nam na poprawę kondycji psychicznej: zmniejsza stres i zmęczenie, poprawia nastrój, pozwala na ćwiczenie umiejętności podejmowania decyzji i planowanie swoich działań. Uprawianie roślin to okazja do ćwiczenia cierpliwości i wytrwałości. Oglądanie efektów swojej pracy niewątpliwie wzbudza dumę, co z kolei zwiększa samoocenę. Wspólna terapia ogrodem pomaga również zintegrować się z grupą, poprawić zaangażowanie we wspólne projekty oraz ćwiczyć komunikację.

Jak może wyglądać ogrodoterapia?

Hortiterapia, czyli ogrodoterapia nie polega na wykonywaniu jakichkolwiek prac ogrodniczych. Ponieważ jest to rodzaj terapii, musi mieć ona cel terapeutyczny dostosowany do konkretnej osoby. Powinna być także prowadzona przez wykwalifikowanego terapeutę, ponieważ efektywna praca wymaga wiedzy na temat i funkcjonowania człowieka, i natury, która ma funkcjonowanie to wspomagać.

Hortiterapia może być prowadzona w formie czynnej lub biernej. Bierna forma terapii polega na przebywaniu w ogrodzie i obcowaniu z naturą poprzez wszystkie zmysły. Czasami choroba nie pozwala nam na aktywną pracą w ogrodzie, ale terapeutyczne jest już samo doświadczanie kontaktu z przyrodą przez obserwację otoczenia, doświadczanie różnych zapachów, dotykanie liści o różnych fakturach. Również oglądanie ogrodu przez okno jest formą terapii – z czasem może też zmotywować do aktywności.

W biernej hortiterapii wykorzystuje się m.in.:

ścieżki sensoryczne, które są wyłożone różnymi materiałami – chodzenie po nich (szczególnie boso) pozwala na doświadczanie różnych faktur podłoża, ale pobudza także zmysł słuchu przy chrzęszczeniu kamyków. Występują często w ogrodach sensorycznych;

– sadzawki kaskadowe, czyli sztuczne rzeki, umożliwiające kontakt z żywiołem wody, np. spacerując po niej boso;

– wysokie rabaty na wysokości dłoni, pełne roślin, które nie tylko cieszą oczy, ale także pobudzają zmysł węchu i dotyku.

Czynna hortiterapia włącza dodatkowo drobne prace ogrodnicze, dostosowane do możliwości osoby poddawanej terapii. Pomagają małymi krokami zwiększyć aktywność fizyczną, pracować nad umiejętnościami manualnymi. Terapia czynna najczęściej polega na uprawianiu roślin, dbaniu o trawnik, wykonywaniu prac porządkowych, ale również wykonywaniu różnych prac artystycznych wykorzystujących rośliny. Zajęcia hortiterapeutyczne nie muszą odbywać się tylko w ogrodzie – cykl pór roku w zasadzie wymaga od nas przeniesienia prac do wewnątrz budynków. Wtedy można zajmować się konserwacją narzędzi, przygotowywaniem donic, podłoża do upraw, ale także uprawiać rośliny w tzw. ogrodzie zimowym.

Czy każdy ogród może być ogrodem terapeutycznym?

Według definicji ogród terapeutyczny to miejsce zaprojektowane głównie po to, by poprawiać samopoczucie i zdrowie fizyczne. Powinien zapewnić jego użytkownikom poczucie bezpieczeństwa oraz relaks. Aby mówić o prawdziwym ogrodzie terapeutycznym, musi on spełniać 4 kryteria: być bezpieczny, funkcjonalny, dostępny i dostosowany do możliwości osób niepełnosprawnych. Co to oznacza w praktyce? Nie należy w nim uprawiać roślin trujących, ale na pewno warto, by roślinność opierała się nie tylko na pięknych, wonnych kwiatach. Krzewy owocowe, drzewka i inne rośliny jadalne są równie ważne. Różnorodność jest jak najbardziej pożądana pod każdym względem – nieprzyjemny zapach lub delikatnie kłujące łodygi nie zranią, a pozwolą doświadczyć autentycznego kontaktu z naturą.

Ścieżki nie powinny być śliskie po deszczu ani ulegać łatwo obłoceniu, ale też niewskazane, by wszystkie były wykonane z tego samego antypoślizgowego materiału. Zmienne podłoże, np. różnej wielkości kamyczki serwują dodatkowe doznania – także słuchowe. Jednocześnie ogród terapeutyczny powinien być dostępny dla każdego, np. mieć odpowiednią szerokość ścieżek, żeby mogły z nich korzystać osoby poruszające się na wózku inwalidzkim. Oczywiście ogród powinien być też dostosowany do osób, które mają z niego korzystać, np. ogród terapeutyczny dla osób niewidzących powinien mieć dodatkowo oznaczenia w języku Braille’a, a w ogrodzie dla dzieci wskazane są dodatkowe elementy architektoniczne, które mogą służyć zabawie.

Uważne doświadczanie przyrody – mindfulness w ogrodzie

Przebywanie w ogrodzie pozwala nam na zatracanie się w chwili obecnej – jest to miejsce, w którym możemy oderwać się od myśli i problemów, które zaprzątają nam głowę w ciągu dnia. Doświadczamy wielu bodźców przez wszystkie zmysły:

– za pomocą dotyku czujemy ziemię, kształt roślin i owoców, łaskotanie przez delikatne liście,

– za pomocą węchu cieszy nas zapach różnych kwiatów, ale i ziół, skoszonej trawy, wilgotnej ziemi po deszczu,

– za pomocą słuchu dociera do nas dźwięk owadów, ptaków, szum liści,

– za pomocą smaku możemy delektować się jadalnymi roślinami z ogrodu,

– za pomocą wzroku doświadczamy feerii barw.

Uważność (ang. mindfulness) jest świadomym skoncentrowaniem się na tym, czego doznajemy w danej chwili, czyli tu i teraz. Jest to metoda, która pomaga nam zredukować stres, ale z pewnością należy jej się osobny artykuł. Ponieważ autorka artykułu jest wielką fanką praktykowania uważności, wytrwały czytelnik dostaje w nagrodę pracę domową:

Następnym razem gdy wyjdziesz na spacer do parku albo na swoją działkę, spróbuj się zatrzymać i analizować wszystko, co do Ciebie dociera kolejnymi zmysłami. Co widzisz wokół siebie? Czy możesz usłyszeć jakieś dźwięki wokół siebie? Co czujesz – może wiatr na twarzy, a może promienie słońca ogrzewające twarz? Daj sobie kilka minut na to, by po prostu doświadczać wszystkiego. Staraj się nie myśleć o niczym innym.

Autor tekstu i zdjęć: Justyna Turczyn – psycholog

Komentarze

  1. Mimi
    | Odpowiedz

    Zachęcam do wizyty w Ogrodzie Sensorycznym w Muszynie. Pozdrawiam

Zostaw swój komentarz