TŁUSTY CZWARTEK – krótka historia pysznej tradycji

with 5 komentarzy

pączek

W Polsce mamy wiele tradycji i zwyczajów, które chętnie obchodzimy i kultywujemy, nie zawsze zastanawiając się skąd one pochodzą. Tymczasem wiele z tych tradycji ma swoją historię. Czasami ich źródeł możemy dopatrywać się w prawdziwych wydarzeniach, a czasami są to po prostu legendy przekazywane z pokolenia na pokolenie, opisujące zupełnie zaskakujące historie.

Czy tak samo jest z tłustym czwartkiem? Skąd w ogóle wziął się ten zwyczaj ?

Można znaleźć wzmianki, że już w starożytnym Rzymie hucznie świętowano czas pomiędzy zimą a wiosną, było dużo tańców, dobrego i tłustego jedzenia i picia. Podobny zwyczaj przyniosła kultura chrześcijańska, gdzie kilka dni przed wielkim postem bawiono się i objadano, a słowo „tłuste’’ charakteryzowało większość potraw – trzeba było najeść się do syta, by pożegnać karnawał i zebrać siły przed czterdziestodniowym postem. I w tych właśnie zwyczajach można się dopatrywać początków tłustego czwartku.

Natomiast dlaczego jest to akurat czwartek, a nie inny dzień tygodnia. Tu z odpowiedzią przychodzi nam pewna legenda związana z Krakowem. Otóż opowiada ona o okrutnym krakowskim burmistrzu o nazwisku Combr, który mocno dał się we znaki, szczególnie kobietom, które handlowały na rynku. Co takiego robił ów burmistrz, że był tak bardzo nielubiany, nie wiadomo, ale jedno wiadomo na pewno, że na wieść o tym, że umarł (w czwartek przed Środą Popielcową), prześladowane przez niego kobiety zamiast zalać się łzami, urządziły zabawę z pijatyką i tańcami, krzycząc, że umarł Combr. Zaczepiały przechodzących przez rynek mężczyzn, zmuszając do tańca, za te krzywdy, które od Combra doznały. Z tej radości, że uwolniły się od okrutnika, krakowskie przekupki postanowiły świętować rocznicę jego śmierci właśnie w czwartek (dzień jego śmierci), a zabawę nazwano babskim combrem (do dzisiaj nazwa ta funkcjonuje na południu Polski).

Trudno powiedzieć, czy istniał okrutny burmistrz Combr, na pewno w Krakowie obchodzono babski combr od średniowiecza. Trudno też powiedzieć, czy to przekupkom zawdzięczamy to, że tego dnia zajadamy się pączkami i faworkami, czy nawet to, skąd ten zwyczaj dotarł do Polski. Na pewno tłuste wypieki lądowały na polskich stołach z okazji różnych uroczystości, a zwyczaj tłustego czwartku dobrze się przyjął w naszej tradycji i funkcjonuje do dziś.

pączki

Tłusty czwartek jest świętem ruchomym. To oznacza, że dzień, kiedy objadamy się pączkami, zależy od tego, kiedy wypada Wielkanoc. Tłusty czwartek poprzedza ostatki i Środę Popielcową, można wtedy, a nawet trzeba, najeść się do syta. Podobno ci, co tego dnia zjedzą choć jednego pączka, mogą liczyć na szczęście. 

A więc, aby tradycji stało się zadość i aby pączki mogły zagościć również na naszym stole, poniżej znajdziecie prosty i sprawdzony przepis na pączki serowe. I choć nie są to tradycyjne pączki drożdżowe, to są równie smaczne, jeśli nie smaczniejsze:) A ich przewagą nad tradycyjnymi wyrobami jest bardzo krótkie czas wykonania, bo przygotowanie pączków serowych zajmuje niespełna pół godziny, co w dzisiejszym zabieganym świecie, w którym każda sekunda jest na wagę złota, jest ogromną zaletą.

Zapraszam do zapoznania się z przepisem i samodzielnego wykonania!

przepis na pączki

PĄCZKI SEROWE

Składniki:

  • 400 g serka homogenizowanego waniliowego lub jogurtu naturalnego gęstego

  • 4 jajka

  • 2 szklanki mąki pszennej lub orkiszowej

  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia

  • szczypta soli

  • olej do głębokiego smażenia

Opcjonalnie:

  • drobny cukier do wypieków wymieszany ze zmielonym cynamonem (na 100 g cukru 2 łyżeczki cynamonu)

Wykonanie:

Serek (lub jogurt) wymieszać z jajkami (można roztrzepać rózgą kuchenną). Dodać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sól. Dokładnie wymieszać widelcem.

W szerokim i płaskim garnku rozgrzać olej do temperatury 175ºC. Niewielką łyżką nakładać porcje ciasta na rozgrzany olej. Smażyć do złotego koloru.

Ważne jest, aby olej nie był za mocno rozgrzany i aby pączki smażyły się powoli, bo wtedy nie będą pękały, będą dopieczone w środku i będą miały piękny kulisty kształt.

Usmażone pączki odkładać na ręcznik papierowy do odsączenia. Jeszcze ciepłe obtoczyć w drobnym cynamonowym cukrze (opcjonalnie).

Pączki są przepyszne, a podczas smażenia nie naciągają tłuszczu (jak często się zdarza podczas smażenia klasycznych pączków drożdżowych) i długo zachowują swoją świeżość. I jeszcze jedna, chyba najważniejsza rzecz: czas wykonania pączków jest naprawdę krótki, zrobimy je błyskawicznie, bo nie wymagają czasu na wyrośnięcie, wystarczy w misce połączyć wszystkie składniki i ciasto jest gotowe do smażenia, a przy odpowiedniej temperaturze tłuszczu same formują się w kształtne kuleczki.

Gdy ja zrobiłam je po raz pierwszy od razu skradły serca wszystkich moich domowników i od tamtej pory systematycznie goszczą na moim stole, nie tylko w karnawale.

A więc, jeśli jeszcze nie mieliście okazji ich spróbować, a macie w domu tych kilka składników, to naprawdę warto. Niech tradycji stanie się zadość 😊

Smacznego!

Autorka: Monika Deneka – dietetyk 😉

pączki tradycyjne

Komentarze

  1. Michał W
    | Odpowiedz

    Jedno wiem na pewno, że ta rymowanka na obrazku bardzo mi się spodobała, swoją droga nie sądziłem, że właśnie stąd się to całe świętowanie wzięło, bardzo zaciekawiła mnie ta tradycja tego dnia zwłaszcza, że swoje początki ma już w starożytnym Rzymie. Mimo wszystko cieszę się bardzo, że mamy tak wyjątkowy dzień w roku. Bardzo ciekawy przepis Pani podała na te pączki serowe, jedną z zalet wykonania tego przysmaku jest jego krótki czas przygotowania.

    • Monika Deneka
      | Odpowiedz

      Zatem zachęcam do wypróbowania przepisu i podzielenia się wrażeniami 🙂

  2. Ciekawa
    | Odpowiedz

    A czy można zastąpić serek homogenizowany zwykłym białym serem??

    • Monika Deneka
      | Odpowiedz

      Nigdy nie próbowałam zrobić ze zwykłego sera, może mieć zbyt gęstą konsystencję, ale myślę, że jeśliby do twarogu dodać np.: jogurt naturalny, to mogłoby się udać:)

  3. Instruktor z pracowni pamiątkarstwa
    | Odpowiedz

    Dzięki za ten piękny opis tradycji Tłustego Czwartku, pierwszy raz tak w pełni dowiedziałam się, dlaczego prawdopodobnie świętujemy ten dzień 🙂 A jeśli chodzi o pączki serowe – już raz tworzyłam z synem pierniki z Pani przepisu, wyszły idealnie – skuszę się więc chyba także na pączki 😉 Pozdrawiam!

Zostaw swój komentarz