IRBIS – zagrożone piękno

with 4 komentarze

irbis

Moją pasją są dzikie koty. Wszystkie zachwycają mnie swoim niepowtarzalnym pięknem, choć oczywiście mam też swoje ulubione gatunki. Oprócz tego, że podziwiamy je za ich dzikość i wolność, której często są symbolem, wiemy o nich dość mało. Chciałabym to zmienić, dlatego przedstawię cykl artykułów „Dzikie koty” oraz kilka ciekawostek na ich temat.

koty himalajów

Pierwszym dzikim kotem, z którym chcę was zapoznać, jest IRBIS. Niewiele osób o tym wie, ale pod tą nazwą ukrywa się nie kto inny, tylko pantera śnieżna. Jej inna nazwa to także lampart śnieżny. Irbis nadal pozostaje jednym z najrzadszych i najmniej poznanych dzikich kotów. Znajduje się na liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody, jako gatunek chroniony i zagrożony całkowitym wyginięciem. Jest objęty konwencją, która ogranicza handel dzikimi zwierzętami. Szacuje się, że w 12 krajach, gdzie nadal żyje ten kot, zostało już TYLKO 4000 osobników.

irbis zwierzę

Jak wygląda irbis?

Irbis posiada przepiękne i bardzo, bardzo gęste futro, które go chroni przed zimnem. Jest to niezbędne, ponieważ irbisy żyją w Himalajach i na Wyżynie Tybetańskiej. Przebywają na dużych wysokościach, nad granicami lasu, gdzie jest bardzo zimno. Natura wyposażyła je w idealny kamuflaż – dzięki umaszczeniu, przemierzając swoje terytorium, stają się prawie niewidzialne. Najczęściej spotykamy pantery w kolorze szarym na grzbiecie oraz kremowobiałym od strony brzucha. Najbardziej charakterystyczne są jednak plamy barwy brunatnej lub czarnej. Niepowtarzalną cechą irbisa, jest również niezwykle długi ogon – ma on aż 1 metr długości!

kot irbis

Zachowanie irbisów

Irbisy łączą się w pary tylko na krótki czas. To zdecydowane samotniki. O zmierzchu i o świcie są najaktywniejsze i mimo, że polują na swoim terenie, podczas spotkania innej pantery śnieżnej, nie bronią zaciekle swojego terytorium. Kiedy odczuwają głód, potrafią pokonywać naprawdę ogromne odległości. Jednej nocy mogą przejść nawet 40 km – tyle mniej więcej obejmuje obszar ich terytorium łowieckiego. Jak każde koty, irbisy również chodzą własnymi, utartymi ścieżkami. Zdarza się, że dla wygody uczęszczają wydeptanymi śladami innych zwierząt. Rewelacyjnie poruszają się w śniegu, nawet o tak dużej głębokości jak 85cm – zawdzięczają to masywnym łapom oraz temu, że ich podeszwy są pokryte sierścią.

pantera śnieżna

Małe pantery śnieżne

Młode po urodzeniu mają ciemniejsze ubarwienie niż dorosłe pantery, dzięki temu nie rzucają się w oczy i łatwo kryją się wśród skał. Maluchy przychodzą na świat w jaskiniach lub szczelinach skalnych, samica wyściela legowisko własnym futrem i mchem. Rodzi się od 2 do 5 kociąt, które od początku przebywają tylko z matką. Są z nią aż do ukończenia 1 roku życia, potem się usamodzielniają.

lampart śnieżny

Rekordzista 🙂

Irbis ma bardzo długi ogon, który pomaga mu zachować równowagę, ale to nie jedyny rekord tego kota. Pantery śnieżne to najskoczniejsze ze wszystkich kotów. Ich najdłuższy skok wynosi 15 metrów! Nie potrafi tego dokonać nawet kuguar (puma), która wykonuje skoki o 3 metry krótsze. Irbis zawdzięcza tę umiejętność niezwykłej budowie tylnych nóg, które są dłuższe od przednich.

Koty Wyżyny Tybetańskiej

„Ocalić Ducha Gór”

Irbisy to piękne stworzenia. Niestety, to właśnie ich piękno i rzadkość ściąga na nie największe niebezpieczeństwo. Mimo, że zamieszkują jedne z najbardziej niedostępnych terenów na tej planecie, kłusownictwo dociera i tam. Na szczęście są również i tacy ludzie, którym leży na sercu ich dobro, pragną chronić te niezwykłe stworzenia, uratować je i zapewnić im miejsce do życia. Ochronę irbisów wspiera WWF Polska (World Wide Fund for Nature).

Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda irbis, zachęcam do kliknięcia linku i obejrzenia krótkiego filmu.

https://www.youtube.com/watch?v=-cIgCenhavw

https://www.youtube.com/watch?v=7SBs1gOD6aw

Źródła:

Wikipedia, YouTube, strona WWF Polska, „Encyklopedia zwierząt od A do Z”

Autor artykułu:  Róża M.

Irbis dziki kot

Komentarze

  1. Anonim
    | Odpowiedz

    Fajny komentarz widać że autor tego artykułu bardzo się interesuję.

  2. Bartosz
    | Odpowiedz

    Nie wiedziałem, że istnieją taki koty! Jestem zaskoczony, że są takie zwinne – moja kocica by tak nie potrafiła. Bardzo się cieszę, że autorka artykułu jest miłośniczką kotów. Gratuluję talentu pisarskiego i czekam na kolejny artykuł z tej serii.

  3. random
    | Odpowiedz

    Bardzo ciekawy artykuł Pani Różo, dużo ciekawych i przydatnych informacji, z których można się wiele dowiedzieć o tym stworzeniu. Doceniamy pracę autorki, widać że się postarałaś. Pozdrawiamy z pracowni porządkowo-dekoratorskiej.

    • Róża M.
      | Odpowiedz

      Bardzo cieszę się, że spodobał się mój artykuł. Pod koniec lipca będzie kolejny z cyklu „Dzikie koty”. Mam nadzieję, że będzie równie ciekawy.

Zostaw swój komentarz