„JESTEŚMY”

with 2 komentarze

 

Kiedy 2,5 tys. lat temu Herodot spisywał słynne „Dzieje”, Grecy nazywali nie-Greków barbaros, czyli tymi którzy mówią bełkotliwie więc lepiej im nie ufać i trzymać ich na dystans. Rzymianie przeciw innemu budowali limes – sieć granicznych umocnień, Chińczycy niechińskich przybyszów nazywali jang-kwei, morskimi potworami. To 2,5 tys. lat temu? A w naszych czasach? Na mapach świat aż roi się od gett i obozów wykluczenia, a z ust polityków słyszymy propozycje budowy nowych. Co się z nami stało, że idea globalnej wioski, zdefiniowana przez Marshalla McLuhana jeszcze w latach 60-tych XX i pojmowana jako nadzieja na pokonanie kulturowego izolacjonizmu i społecznej dezintegracji okazała się tak smutną pomyłką współczesności. Kiedyś inność określała przestrzeń, to co odległe było inne, niewidoczne dla oczu, podatne na konfabulacje, a więc rodziło lęk. Boimy się przecież najczęściej tego, czego nie znamy. Spotkanie z innym wymagało wysiłku ruszenia w drogę. Tę fizyczną. A dziś? To pytanie postawił sobie jeden z najciekawszych współczesnych nam artystów fotografików, którego sztuka często bywa zaangażowana społecznie, Tomek Sikora.

 

Wystawa jego fotografii zatytułowana „Jesteśmy”, dedykowana problemowi wykluczenia „Innego”, gościła niedawno w jednej z lubelskich galerii. Artysta od lat z górą pięćdziesięciu wędruje z aparatem w nieustannym twórczym dialogu ze światem i widzem. Wielokrotnie nagradzany za kreatywność w fotografii, wypracował niezwykle oryginalny, oparty na inteligentnym myśleniu obrazem, styl wizualnej anegdoty. Tym razem jego cykl fotografii to portrety dwóch par: czarnoskórej kobiety i białego mężczyzny oraz czarnoskórego mężczyzny i białej kobiety. Wyjątkowy efekt Tomek Sikora uzyskał poprzez łączenie zdjęć z elementami natury.

 

 „Wszyscy ludzie, pomimo podziałów religijnych i kulturowych, mają takie same potrzeby, marzenia, uczucia. Jednak coraz większa ksenofobia wynikająca z nieznajomości innych kultur rodzi strach, który często przeradza się w agresję. Ignorancja, fanatyzm religijny i ideologiczny jest wykorzystywany cynicznie przez różne grupy interesów, z politykami na czele, rzekomo w obronie rodzimej kultury – mówi o projekcie Tomek Sikora. „Jesteśmy” to projekt za równością, spotkaniem z innym i przeciw: ignorancji rodzącej ksenofobię, przeciw religijnym i ideologicznym manipulujących strachem fanatyzmom. Projekt w hołdzie ogólnie pojętej, tej w tischnerowskim duchu, równości. Jak pisał ks. Józef Tischner: „Dopiero w sporze, w opozycji, w dążeniu do nowej wspólnoty tworzy się świadomość mojego ja. Wiem, że jestem ja, bo wiem, że jest drugi. U początku świadomości ja, leży obecność ty, a być może nawet ogólniejszego my.” JESTEŚ-MY.

 

Ksiądz-filozof zachęca nas do wspólnoty z innym. Pisarz-reporter Ryszard Kapuściński powtarzał wielokrotnie o potrzebie spojrzenia w innego człowieka jak w zwierciadło, w którym się przeglądamy. Tomek Sikora podobnie zaprasza nas do spojrzenia w twarze innego, uchwycone w obiektywie aparatu i zamienione w artystyczne wizje. Dziś spotkanie z innym nie wymaga już wysiłku wspomnianej na wstępie fizycznej drogi. Wystarczy pozbyć się lenistwa mentalnego i sięgnąć do literatury czy sztuk wizualnych. Na początek polecam krótką wycieczkę do świata fotograficznych metafor Tomka Sikory.

 

O artyście:

Tomek Sikora
Urodzony w 1948 roku w Warszawie w rodzinie artystycznej. Matka była malarką, ojciec znanym rzeźbiarzem. W wieku 20 lat wyjechał na rok do Paryża, gdzie zajął się poważnie fotografią.

Po powrocie do Polski przez 10 lat pracował jako fotoreporter dla tygodnika ilustrowanego Perspektywy. W tym czasie współpracował także z czołowymi polskimi grafikami tworząc plakaty teatralne i filmowe. W 1979 zrealizował 2 duże projekty fotograficzne: „Album” i „Alicja w Krainie Czarów”, które były surrealistyczną wizją świata i w 1980 roku zostały wystawione w Muzeum Sztuki Współczesnej w Centrum Pompidou w Paryżu na wystawie Biennale Młodych.
Zaczął wtedy wystawiać także w innych krajach Europy i w USA. Dwukrotnie uznany został najlepszym fotografem reklamowym w Australii i Oceanii. Pracował dla czołowych agencji reklamowych Australii, USA, Nowej Zelandii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Belgii, Malezji, Singapuru, Hong Kongu oraz Polski.  Zajmuje się również fotografią mody, wykonywał projekty m. in. dla takich marek jak Giorgio Armani, Yohji Yamamoto, Issey Miyake, Prada. Pomysłodawca i współtwórca Galerii Bezdomnej. Prowadzi działalność edukacyjną. Wykładał m. in. w Victoria College of the Arts w Melbourne. Obecnie uczy także fotografii w kilku polskich szkołach.

Publikuje limitowane edycje autorskich książek i albumów. Jego prace wystawiane były licznie w wielu krajach na świecie – w Holandii, Francji, Australii, Bułgarii, Szwecji, Polsce, USA. Ważniejsze projekty Tomka Sikory: ‚Alicja w krainie czarów’, ‚Second Skin’, ‚Ziemia obiecana’, ‚Miejsce Magiczne’, ‚Przejrzystość Rzeczy’, ‚Ludzie z mojej dzielnicy’, ‚Świńskie Opowiastki’, ‚Maroko’, ‚Kobieta’.

 

Autor: Agnieszka Bownik

 

Komentarze

  1. Weronika
    | Odpowiedz

    Niestety, nasze społeczeństwo jest mało tolerancyjne, trzeba o ty mówić i pokazywać na wszelaki sposób. Ten człowiek to robi i dobrze. Może, gdy się ktoś zastanowi nad tym, to wpłynie to na jego myślenie.

  2. Andrzej
    | Odpowiedz

    Trochę mam problem z tą artystyczną promocją równości, bo jakoś niekoniecznie wpływa na zmianę myślenia ludzi w kierunku szacunku dla każdego człowieka, a szybko wykorzystywana jest do narzucania poprawności politycznej, promującej różnego rodzaju patologie w imię dobra człowieka.

Zostaw swój komentarz